Skip to content Skip to footer

„Nie chcę iść do domu!” – czyli jak Przedszkole Wadowice podbiło serce mojego dziecka

Jeszcze niedawno byłam jedną z tych mam, które nie mogły spać po nocach, zastanawiając się, czy dobrze wybiorę przedszkole. Bo przecież nie chodzi tylko o to, żeby dziecko miało opiekę. Chodzi o coś więcej – żeby czuło się dobrze, bezpiecznie, żeby się rozwijało, poznawało świat, uczyło relacji. I wiecie co? Dziś z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że Przedszkole Wadowice to był strzał w dziesiątkę.

Pierwsze wrażenie? Uśmiech i spokój

Pamiętam nasze pierwsze wejście do placówki. Ciepłe kolory, przyjazna atmosfera, pachniało świeżością i… domem. Dzieci biegały uśmiechnięte, panie nauczycielki mówiły do nich po imieniu, bez pośpiechu i z ogromnym spokojem. Moje dziecko się rozglądało, ale nie chowało się za moimi plecami. To był dobry znak.

I od tego dnia coś się zmieniło. Codziennie rano słyszę: „Mamo, pośpiesz się, spóźnimy się!”. A po południu? „Jeszcze chwilkę, nie chcę wychodzić”. Przedszkole Wadowice stało się jego drugim domem.

Zajęcia, które mają sens

Nie chodzi tylko o to, że dziecko coś rysuje czy tańczy. Chodzi o to, że wszystko, co robią, jest przemyślane i wspiera ich rozwój. Są zajęcia z angielskiego, rytmika, zajęcia sensoryczne, wspólne gotowanie, mini teatrzyki. I nie są to „dodatki”, które pojawiają się raz na miesiąc – to stały element tygodnia.

Moje dziecko zaskakuje mnie każdego dnia nowymi słowami, pomysłami, pytaniami. Widzę, jak rośnie jego ciekawość świata i jak naturalnie rozwija się jego samodzielność.

Nauczyciele z powołaniem

Nie wiem, jak udało się zgromadzić tam taką kadrę, ale serio – każda osoba, którą poznałam, ma serce do dzieci. Nie tylko znają się na metodyce, ale też potrafią stworzyć relację. Dzieci czują się ważne, zauważone. Nie są „jednymi z wielu”. Każde z nich ma swoje miejsce.

Nauczyciele w Przedszkolu Wadowice potrafią rozmawiać z dziećmi, ale też z rodzicami. Zawsze są otwarci, gotowi pomóc, powiedzieć, co się działo w ciągu dnia. To daje ogromny komfort.

Przestrzeń, która wspiera dziecięcą energię

Sale są jasne, przestronne, kolorowe, ale bez przesady – nie ma tu „kiczowatego przedszkolnego chaosu”. Wszystko jest uporządkowane i logiczne. Są kąciki tematyczne, mnóstwo ciekawych pomocy, nowoczesne zabawki, a na dworze świetny plac zabaw, na którym dzieci szaleją niezależnie od pogody.

Co dla mnie ważne – przedszkole jest czyste. Bardzo czyste. A wiem, co mówię, bo jestem mamą z obsesją na punkcie higieny 😉

Bezpieczne, ale nie przesadnie „sterylnie”

Przedszkole to nie muzeum. Dzieci mają prawo się pobrudzić, pokłócić, przewrócić – i to jest w porządku. Ale ważne, żeby przy tym czuły się bezpiecznie. W Przedszkolu Wadowice bezpieczeństwo to priorytet – ale nie kosztem swobody. Dzieci mogą eksplorować świat, ale pod okiem czujnych dorosłych.

Wsparcie specjalistów i bliski kontakt z rodzicem

Dużym plusem jest obecność logopedy i psychologa. Nawet jeśli moje dziecko nie korzysta z ich pomocy na co dzień, wiem, że w razie potrzeby – są na miejscu.

I jeszcze jedno: rodzic nie jest tu „obcym”. Jesteśmy zapraszani na wydarzenia, dostajemy zdjęcia z zajęć, mamy stały kontakt z nauczycielkami. To naprawdę daje poczucie współtworzenia tego miejsca.

Podsumowując – czy warto?

Z ręką na sercu: tak. Jeśli ktoś dziś zapytałby mnie o polecane przedszkole w Wadowicach, bez wahania odpowiem – ta placówka. Bo widzę efekty każdego dnia. Bo moje dziecko jest szczęśliwe, a ja spokojna.

Nie szukałam przedszkola idealnego. Szukałam takiego, w którym moje dziecko będzie czuć się dobrze. I znalazłam. Jeśli jesteś na etapie wyboru – koniecznie weź to miejsce pod uwagę. Może właśnie tu zacznie się najpiękniejsza przygoda Twojego dziecka.

Leave a comment